Open’era 2011 Dzień Czwarty I Ostatni Zarazem
- dnia: 2011/08/25
- autor: Andrzej Tucholski
- w: Kreacja, Muzyka
12
Trzeci lipca był dla mnie dniem tylko i wyłącznie, tutaj werble, Deadmau5a. Okej, pozostałych wykonawców tego dnia nie przepuściłbym choćby i z czystej ciekawości, ale jedynie odziany w wielką, plastikową kulę dla chomika Kanadyjczyk widniał na mojej na poły legendarnej Liście Marzeń. (Z elektryków czeka jeszcze w kolejce Daft Punk i Justice, Alter Art, słyszycie?) Stawiłem się zatem na dworcu Gdynia Główna w miarę wcześniej i, czując dopalane przez mój organizm ostatnie rezerwy energii (poranki czwartego dnia Open’era to zawsze jest czysta przyjemność z życia), skierowałem się w stronę kursujących po pętli Busów Festiwalowych.
Czytaj dalej»Muzyka Nie, Ale Dubstep Już Tak
- dnia: 2011/08/22
- autor: Andrzej Tucholski
- w: Muzyka
20
Elektro było przez pewien czas totemem muzyki granicznej. Było ono i nic dalej. Pociągało albo ludzi pragnących przedwczesnej głuchoty i czystego rytmu, albo naprawdę słabych psychicznie niewolników gwarantującej społeczną akceptację mody. Pociągało młodych. Było świeże, było w klubach, było niezrozumiałe dla ludzi, którzy go nie słuchali. Przy czym, no cóż. Było.
Czytaj dalej»W Pogoni Za Życiem
- dnia: 2011/08/18
- autor: Andrzej Tucholski
- w: Filmy & Seriale
40
Pursuit Of Happyness to film tak dobry, że aż zaliczyłem w jego oglądaniu blisko roczną przerwę. W niektórych chwilwach nie mogłem patrzeć na to, co przytrafiało się głównemu bohaterowi (łapał mnie w swe kudłate objęcia taki sam mechanizm jaki występuje przy wybitnie brutalnych scenach), a ich zagęszczenie doprowadziło wreszcie do ostateczności – przerwania seansu. Potem życie, jak to już życie ma w zwyczaju, potoczyło się innymi ścieżkami. Na szczęście nie tak znowu dawno się w sobie zebrałem i odgrzebałem płytkę z kulturalnych pieleszy przyściennego regaliku. I wiesz co?
Czytaj dalej»The Tallest Man On Earth
- dnia: 2011/08/15
- autor: Andrzej Tucholski
- w: Muzyka
20
Widzisz? Nawet wyjątkowo nie zrobiłem nic specjalnego z tytułem notki. Żadnej błyskotliwej gry słów ani staropolskiego czyli... Możesz nazwać mnie leniem, ale osobiście lubię o tym nie-zabiegu stylistycznym myśleć jako o geście uprzejmości skierowanym w Twoją stronę. Wiąże się on z charakterem muzyki tworzonej przez Kristiana Matssona i oznacza wybór. W zaciszu własnych myśli podejmij decyzję, co też będziesz czuć słuchając jego melodyjnych nieczystości. Czy będzie to zamyślenie i zmrużone od patrzenia w słońce oczy, czy też zmęczenie i nagła potrzeba wywalenia przez okno głośników.
Czytaj dalej»Kultura Pracy – Między Mikrofonem A Słuchawką
- dnia: 2011/08/07
- autor: Andrzej Tucholski
- w: Kreacja
35
Lubię przebłyski Doskonałości w codziennym życiu. Jasne, większość tego, czym się zajmujemy w tygodniu musi być (aby nic nie eksplodowało lub nie zapadła się w żaden spektakularny sposób gospodarka) wykonana jedynie w Zadowalający Sposób (gdzie zgodnie z zasadą Pareto znacząca mniejszość trudu (~20%) odpowiada za znaczącą większość wyniku (~80%), a brakujące 20% najczęściej nie ma żadnego ważniejszego priorytetu) i jest to rozumowanie jak najbardziej w porządku. Ale.
Czytaj dalej»Open’era 2011 Dzień Trzeci
- dnia: 2011/08/02
- autor: Andrzej Tucholski
- w: Kreacja, Muzyka
7
Chmury zasnuwały niebo od samego świtu (o czym wiedzieliśmy), ale na szczęście, w przeciwieństwie do drugiego dnia festiwalu, miało już raczej nie padać (o czym nie wiedzieliśmy). Okutani zatem w co-tylko-się-udało-suchego-w-torbie-znaleźć rześko maszerowaliśmy w stronę bramek prowadzących na teren miasteczka koncertowego. Kolejka do rozdających czułe uściski ochroniarzy schodziła szybko, po chwili znaleźliśmy się więc przed sceną główną.
Czytaj dalej»






