Dawne dzieje, czyli Robin Hood

robin_hood_1024x768

Jako że dopiero co podrzuciłem Ci najnowszy singiel Eminema, pora odrobinę zmienić klimaty. Otóż z wielu różnych powodów (i, co ciekawsze, wraz z wieloma różnymi skutkami) sięgnąłem dzisiaj rano po składankę wszystkich piosenek miłosnych do filmów wyprodukowanych w swoim złotym okresie przez Disney’a. Jest to, obiektywnie rzecz ujmując, najlepsza tego typu kompilacja w historii ścieżek dźwiękowych do kreskówek. A pewnie i do filmów jako takich również. Magiczna dla każdego. A do tego urzekająco personalna.

Znajdują się na niej utwory z Alladyna, Królewny Śnieżki, Pięknej i Bestii, Króla Lwa, Tarzana, Pocahontas, Dzwonnika z Notre Dame, Zakochanego Kundla, Dumbo, Bambi, Herkulesa, Małej Syrenki i jeszcze wielu. Są tutaj kawałki z przynajmniej jednej historii dzieciństwa praktycznie każdego z nas. Z przynajmniej jedną z tych melodii wiąże się jakaś opowieść zawierająca jedne z naszych ładniejszych wspomnień. Rzadko która składanka może się pochwalić aż taką bombą emocjonalną zawartą mimochodem gdzieś pomiędzy kolejnymi tytułami.

What Really Happened In Sherwood Forest

I o ile ucieszyły mnie te wszystkie znane brzmienia, jasne, że ucieszyły; tak zostałem zgaszony do cna dopiero przy jednym konkretnym. Przy piosence, której nie słyszałem przynajmniej dwanaście lat. A wydaje mi się, że jednak troszkę nawet więcej. Przy utworze śpiewanym przez lisią Lady Marion (czyli w rzeczywistości niejaką Nancy Adams) w pochodzącym z siedemdziesiątego trzeciego roku Robin Hoodzie. Kiedy biega ona po zaczarowanym zagajniku razem z tytułowym rozbójnikiem.

Oglądanie raz po raz tego filmu to jedno z moich silniejszych wspomnień sprzed okresu przedszkolnego (Mama, pozdrawiam! :). Zabójcze teksty Małego Johna, rozbrajająco głupkowaty Książę Jan wraz z uroczo nieporadnym Sir Sykiem, to klasyki. Podobnież enigmatyczna postać Alana A Dale (którego to gwizdana piosenka z intra do bajki zaistniała później w Internecie jako… Hamster Dance). Uwielbiam ich wszystkich.

I dzięki tej składance mogłem sobie wszystkich przypomnieć :)

A Ty jakie bajki Disneya wspominasz najcieplej?

Najlepszego życzy Twój blogger,

autograf

  • http://sebuuu.boo.pl Sebuuu

    Zbyt wiele lat nie mam, ale zawsze kochałem Chipa & Dalea :D

  • http://cedrik.sf-f.pl/blog/# Cedrik

    Jejku… pamiętam. Łał :)
    A inne bajki? Bocahontas, Mulan, Król Lew… długo wymieniać. Ale w zasadzie mniej więcej do 2001 roku. Mniej więcej. Potem zaczął się komputerowy chłam.

  • http://tucholski.eu Andrzej Tucholski

    Potem inne studia przejęły pałeczki. „Skok Przez Płot” i, na przykład, „Jak Wytresować Smoka” to są absolutni zabójcy.

    Na pierwszym ryknąłem ze śmiechu kilkanaście razy tak zabójczo, że otoczenie zostało zmuszone do przewijania dla mnie sceny jeszcze raz, żebym się dośmiał do końca ;P

    A drugie ma uroczy, piękny, magiczny i iście uroczyskowy klimat & nietuzinkowe podejście do idei przyjaźni. Ja wiem, że 3/4 ‘byłaaaa’, ale i tak twórcy dokonali naprawdę paru ciekawych spostrzeżeń. No i Szczerbatek! :D

  • http://www.angr.pl angr.

    Absolutnym killerem mojego dzieciństwa był Kubuś Puchatek – miałem z 10 kaset i wszystkie znałem na pamięć ;) Z nowszych, w prawdzie nie Disneya, Shrek, Madagaskar i Pingwiny z Madagaskaru. Ktoś jeszcze tutaj czci króla Juliana? :P

  • http://tucholski.eu Andrzej Tucholski

    Jestem chyba jedyną osobą, którą Julian zwyczajnie lekko bawi, bez żadnych idących za tym histerii. A Shrek się bardzo popsuł po ‘jedynce’, za dużo postawił na fabułę i pastisz a mnie na idiotyczne gagi ;)

    Kurde. Ma ktoś pożyczyć na BR „Jak wytresować smoka”? Bo mnie wzięło :D

  • http://sebuuu.boo.pl Sebuuu

    @angr.: Ja! Ja ubóstwiam Juliana!!!

  • http://kradziej.soup.io Kradziej

    Pomijając wspaniałe kreskówki lat (wydaje mi się, że) głównie dziewięćdziesiątych… PIXAR!
    Toy Story to oficjalnie najważniejszy film w moim życiu. Z dzieł studia nie oglądałem tylko Ratatuja i – ała – Wall-E. Trzeba nadrobić.
    A na Toy Story 3 i Up, serio, miałem szklane oczy ;)

  • http://tucholski.eu Andrzej Tucholski

    Aa, stary, bajki Pixara to temat na zupełnie inną notkę :}

jestKultura.pl – Kultura, która Cię otacza © 2009-2012 Wszystkie teksty są własnością autora | Projekt: Pexeto | Tłumaczenie: Andrzej Tucholski
Więcej w Filmy & Seriale, Muzyka
Eminem-eminem-227160_1024_768
Kozak w polu owsa

Jaram się dorobkiem Marshalla od lat. Od pierwszego przesłuchania The Eminem Show gdzieś w środkowych latach podstawówki aż po dziś...

Zamknij